Norweska metoda treningowa kojarzy się przede wszystkim z pomiarami mleczanu, treningiem progowym wykonywanym dwa razy dziennie i sukcesami norweskich biegaczy. W internecie często sprowadza się ją jednak do jednego hasła: „double threshold”. To duże uproszczenie.
W książce The Norwegian Method Applied Marius Bakken pokazuje, że najważniejszym elementem tego modelu nie jest liczba treningów progowych ani częstotliwość pomiarów mleczanu. Fundamentem jest precyzyjne kontrolowanie intensywności, stopniowe zwiększanie obciążenia oraz organizowanie treningu w taki sposób, aby mocne jednostki można było regularnie powtarzać.
Regularność, duża objętość spokojnego biegania, kontrolowany trening progowy, odpowiednio dawkowane VO₂max i coraz większa specyfika wraz ze zbliżaniem się zawodów. Tak w dużym uproszczeniu można opisać sposób myślenia Andreasa Almgrena o treningu. Ale to tylko uproszczenie bo rozwinięcie tych elementów znajdziecie w tej publikacji. Do której Was zapraszam.
Jeszcze kilkanaście lat temu w biegach długich dominowała prosta narracja: Afryka Wschodnia ma talenty i wysokość, Europa ma tradycję i naukę treningu, a USA ma zaplecze uniwersyteckie. Tymczasem w ostatnich latach Japonia coraz częściej staje się krajem, o którym trenerzy wytrzymałościowi mówią: „to najbardziej niedoceniony system biegania na świecie”.
Nie chodzi wyłącznie o jednostkowe gwiazdy. Fenomen Japonii polega na czymś znacznie trudniejszym do osiągnięcia: masowej głębi.
Interwały mają opinię treningu bardzo wymagającego — takiego, po którym trzeba zejść z bieżni na miękkich nogach. Tymczasem dobrze zaplanowany trening interwałowy nie polega na bieganiu każdego odcinka „na maksa”. Jego istotą jest naprzemienne wykonywanie szybszych fragmentów oraz przerw pozwalających częściowo odzyskać siły. Dzięki temu możemy spędzić więcej czasu na intensywności, której nie bylibyśmy w stanie utrzymać podczas jednego ciągłego biegu.
Przez lata rozciąganie było niemal obowiązkowym elementem treningu. Miało przygotowywać mięśnie do wysiłku, chronić przed kontuzjami, poprawiać krok biegowy i przyspieszać regenerację. Dziś wiemy, że sprawa jest znacznie bardziej złożona. Rozciąganie może być bardzo użytecznym narzędziem — pod warunkiem, że wiemy, po co i kiedy po nie sięgamy.
Kiedy zaczynamy biegać, często mamy wielkie oczekiwania. Wyobrażamy sobie szybkie postępy, coraz lepsze rekordy, ukończenie maratonu, a czasami nawet wyniki zbliżone do poziomu zawodniczego. Widzimy innych biegaczy w mediach społecznościowych, porównujemy ich rezultaty ze swoimi i zaczynamy wierzyć, że odpowiednia motywacja oraz ciężka praca muszą doprowadzić każdego do podobnego miejsca. Rzeczywistość jest jednak bardziej złożona.
Wyjazd na obóz treningowy to nie tylko bieganie ale też świetna zabawa, spędzenie czasu z niesamowitymi ludźmi z różnych zakątków kraju i nie tylko. Profesjonalna opieka trenerów, zaplecze sportowe, piękne tereny, znakomite hotele to sprawy które powinny zachęcić wszystkich miłośników biegania.
Tutaj poznasz najnowsze rozwiązania treningowe, poprawisz technikę, poznasz metody szybkiej regeneracji, wzmocnisz mięśnie i rozwiniesz swoje biegowe skrzydła.