Jak dystans definiuje trening – od maratonu do 1500 metrów

Wróć do listy

Jak podejście Stephena Seilera zmienia rozumienie treningu biegowego

Kim jest Stephen Seiler i skąd wzięła się jego koncepcja?

Stephen Seiler to jeden z najbardziej wpływowych badaczy współczesnej fizjologii wysiłku, specjalizujący się w treningu wytrzymałościowym. Jego prace naukowe od początku lat 2000 koncentrują się na analizie rzeczywistych modeli treningowych stosowanych przez elitarnych zawodników – w przeciwieństwie do teoretycznych schematów tworzonych „zza biurka”.

Pracując m.in. na Norweskim Uniwersytecie Naukowo-Technicznym (NTNU), Seiler prowadził badania nad:

👉dystrybucją intensywności treningowej

👉fizjologią wysiłków długotrwałych

👉adaptacjami do różnych modeli treningowych

Szczególnie istotne było jego podejście oparte na analizie danych treningowych najlepszych sportowców świata – w tym biegaczy narciarskich, wioślarzy czy kolarzy. To właśnie na podstawie tych obserwacji opisał model treningu spolaryzowanego, który z czasem znalazł zastosowanie również w biegach długodystansowych.

Seiler nie jest typowym „trenerem systemowym” – jego rola polega raczej na interpretacji danych i wyjaśnianiu mechanizmów stojących za skutecznym treningiem. Jego wnioski mają jednak bezpośredni wpływ na praktykę, ponieważ są spójne z tym, co od lat stosują najlepsi zawodnicy świata.


Jak Seiler wyznacza progi w praktyce

W przeciwieństwie do wielu modeli opartych na sztywnych wartościach (np. 2 lub 4 mmol/l), Seiler podkreśla, że progi powinny być wyznaczane indywidualnie jako punkty załamania krzywej fizjologicznej, a nie arbitralne liczby.

Najczęściej wykorzystuje się trzy podejścia:

1. Krzywa mleczanowa

Podczas testu stopniowanego obserwuje się momenty zmiany dynamiki narastania mleczanu:

👉LT1 – pierwszy systematyczny wzrost powyżej poziomu spoczynkowego

👉LT2 – punkt gwałtownego przyspieszenia akumulacji mleczanu

Kluczowe jest tu patrzenie na kształt krzywej, a nie konkretną wartość liczbową.

PRZECYTAJ TAKŻE: PRÓG MLECZANOWY BEZ MITÓW

2. Wentylacja (VT1 / VT2)

Seiler często odnosi się do progów wentylacyjnych jako praktycznego odpowiednika progów mleczanowych:

👉VT1 – pierwszy wzrost wentylacji względem VO2 (początek większego udziału metabolizmu beztlenowego)

👉VT2 – punkt gwałtownego wzrostu wentylacji i hiperwentylacji

3. Metody terenowe

W pracy z zawodnikami często stosuje uproszczone metody:

👉LT1 – intensywność, przy której możliwa jest swobodna rozmowa (talk test)

👉LT2 – najwyższa intensywność utrzymywana przez ~30–60 min (zbliżona do MLSS)

Seiler podkreśla, że kluczowa nie jest absolutna precyzja, ale spójność wyznaczania i konsekwencja w stosowaniu stref.


Dwa progi zamiast jednego

Seiler odchodzi od klasycznego myślenia o jednym „progu” i wprowadza model dwóch punktów przełomowych:

👉LT1 (pierwszy próg) – moment, w którym mleczan zaczyna rosnąć powyżej poziomu spoczynkowego

👉LT2 (drugi próg) – punkt gwałtownego narastania mleczanu

Pomiędzy nimi znajduje się tzw. „środkowa strefa intensywności”, często utożsamiana z treningiem progowym lub popularnym „sweet spot”.

To właśnie sposób wykorzystania tej strefy stanowi kluczową różnicę między dystansami biegowymi.


Maraton: dominacja LT1 i ograniczenie „środka”

W maratonie intensywność startowa znajduje się w okolicach LT1 lub nieco poniżej. Oznacza to, że zawodnik przez ponad dwie godziny (a u większości znacznie dłużej) musi utrzymywać wysiłek, który jest metabolicznie stabilny.

Kluczowe wymagania to:

👉wysoka zdolność utleniania tłuszczów

👉oszczędzanie glikogenu

👉niska produkcja mleczanu przy danej prędkości

W tym kontekście Seiler proponuje model treningowy oparty na dwóch filarach:

1. Bardzo duża objętość niskiej intensywności (poniżej LT1)

To właśnie tutaj zachodzą najważniejsze adaptacje:

👉rozwój mitochondriów

👉poprawa kapilaryzacji mięśni

👉zwiększenie zdolności utleniania tłuszczów

2. Wyraźnie oddzielone bodźce wysokiej intensywności (powyżej LT2)

Ich celem jest:

👉zwiększenie VO2max

👉podniesienie „sufitu” wydolności

Co z treningiem progowym?

Seiler pokazuje, że nadmierne przebywanie między LT1 a LT2 — czyli w tzw. „szarej strefie” — jest problematyczne:

👉generuje duże zmęczenie

👉nie maksymalizuje żadnej konkretnej adaptacji

👉ogranicza objętość treningową

Dlatego w przygotowaniach maratońskich trening w tej strefie jest:

👉stosowany oszczędnie

👉wykorzystywany głównie w kontekście specyfiki startowej (np. końcówki długich biegów lub odcinki w tempie maratońskim)


Kluczowy paradoks: jak podnosimy LT1, nie trenując na LT1?

To jedno z najczęściej zadawanych pytań.

Odpowiedź jest zaskakująca:
LT1 rośnie głównie dzięki treningowi poniżej LT1, a nie na nim.

Dzieje się tak, ponieważ:

👉organizm zwiększa zdolność do produkcji energii tlenowej

👉spada względna produkcja mleczanu przy danej intensywności

👉poprawia się jego wykorzystanie jako paliwa

Efekt końcowy:
ta sama prędkość staje się „łatwiejsza”, a próg przesuwa się w prawo.


A co w takim razie z dystansami 800–1500 m? Czy tutaj schemat treningowy jest podobny?

W biegach średnich sytuacja wygląda diametralnie inaczej.

Intensywność startowa:

👉znajduje się w okolicach LT2 lub powyżej

👉wiąże się z wysokim stężeniem mleczanu

Kluczowe wymagania:

👉zdolność utrzymania wysokiej prędkości

👉tolerancja zakwaszenia

👉rozwój VO2max

Komponent neuromięśniowy (siła, dynamika, ekonomia przy dużej prędkości)


Dlaczego „środek” wraca do gry?

W przeciwieństwie do maratonu:

👉 dla 1500 m trening w okolicach LT2 jest bezpośrednio specyficzny dla startu

To oznacza, że:

👉trening progowy (LT2) ma realną wartość

👉rozwija zdolność utrzymania wysokiego % VO2max

👉poprawia klirens mleczanu


Różnice w dystrybucji intensywności

Maraton:

👉~75–85% niska intensywność

👉~10–20% wysoka intensywność

👉ograniczona ilość pracy w środkowej strefie

800–1500 m:

👉mniejsza dominacja Z1

👉więcej pracy w Z3

👉istotna obecność (progu)


Najważniejsza różnica filozofii treningu

👉Maraton: ogranicz środek

👉1500 m: naucz się kontrolować środek i górę


Co z tego wynika dla praktyki treningowej?

Dla maratończyków:

👉kluczem jest objętość i ekonomia biegu

👉„łatwe biegi muszą być naprawdę łatwe”

👉trening progowy nie może dominować

Dla średniodystansowców:

👉potrzebna jest większa różnorodność bodźców

👉próg (LT2) staje się elementem specyfiki startowej

👉trening musi obejmować także wysokie prędkości i tolerancję zmęczenia


Wniosek

Nie istnieje jeden uniwersalny model treningu biegowego.

To, co działa w maratonie — czyli duża objętość i ograniczenie pracy w „szarej strefie” — nie przenosi się wprost na biegi średnie. Im krótszy dystans, tym większe znaczenie mają intensywności zbliżone do tempa startowego.

Najważniejsza lekcja z podejścia Seilera brzmi:

Nie trenujesz „progu” jako punktu — budujesz system, w którym cały organizm pracuje efektywniej przy danej prędkości.

Literatura:

Seiler S., Kjerland G. (2006)

Seiler S. (2010, 2013)

Stöggl T., Sperlich B. (2014)

Faude O. et al. (2009)

Brooks G. (2020)

PRZECZYTAJ TAKŻE:

NASZA OFERTA
Obozy biegowe
Przeżyj z nami niesamowitą biegową przygodę!

Wyjazd na obóz treningowy to nie tylko bieganie ale też świetna zabawa, spędzenie czasu z niesamowitymi ludźmi z różnych zakątków kraju i nie tylko. Profesjonalna opieka trenerów, zaplecze sportowe, piękne tereny, znakomite hotele to sprawy które powinny zachęcić wszystkich miłośników biegania.

Tutaj poznasz najnowsze rozwiązania treningowe, poprawisz technikę, poznasz metody szybkiej regeneracji, wzmocnisz mięśnie i rozwiniesz swoje biegowe skrzydła.